poniedziałek, 26 października 2015

Od Rob'a CD. Gen

- Pewnego dnia kiedy miałem podajże trzy lata, - zacząłem - byłem z rodzicami na pogrzebie mojej ciotki...
- Nie interesuje mnie to.
- ...Wiadomo jak to jest, płacz i lamenty tych starszych krewnych i dzieciarnia radośnie hałasująca przed kościołem.
- Skończ. - warknęła nie zatrzymując się.
- Kiedy już wynoszono trumnę mama trzymała mnie podajże na rękach.
- Interesujące.. - wuwróciła oczami co
- Wydarłem się wtedy: "Mamo patrz! Meble wynoszą!" - usłyszałem ciche kaszlnięcie co mnie lekko rozbawiło, kontynuowałem - Reakcja natychmiastowa 3/4 ludzi w śmiech. Tego pogrzebu chyba nigdy nie zapomnę, hehe. - westchnąłem z uśmiechem.
- Skończyłeś ?
- Mam jeszcze parę kawałów w zanadrzu.
- Zaraz odetnę Ci język.
Podniosłem dłonie w oznace uległości.
- Spokojnie księżni... dobra. już się zamykam. - odparłem czując jak moje ciało zaczyna zamarzać. - Będę grzecznym chłopcem - uśmiechnąłem się.
Po dłuższym czasie nie spotkaliśmy żadnych demonów.
- Gdzie oni się chowają..? - mruknęła pod nosem..
Szliśmy w ciszy. Nudząc się zacząłem nucić..mój szept rozpraszał ciszę..
- Underneath the cold November sky. I’ll wait for You. - najwidoczniej nie przeszkadzało to Gen - As the pages of my life roll by. I’ll wait for You. I’m so desperate just to see Your face... Meet me in this broken place.. - ona również to słyszała. Głośne dźwięki ich zwabiały. - Hold me now I need to feel You - zacząłem nucić głośniej. - Show me how to make it new again - było ich już z trzech.. obok siebie. - There’s no one I can run to And nothing I could ever do - jeszcze dwóch..  ściszyłem głos - I’m nowhere if I’m here without Youuu... u u uuu.. u u uuu.. o ooo... - Ach.. - strzała przebiła jego mózg.. - Ghehehe.. - uśmiechnąłem się (trochę psychopatycznie). - Kochniee.. - mruknąłem podniecony. - wróciłem !

<Gen ?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz