sobota, 3 października 2015

Od Roberto CD. Genevieve

Była chłodna,a mnie rozpalała energia. Dosłownie.
- Dobra. To jednak możemy iść zapolować. - usłyszałem i gwałtownie się podniosłem z uśmiechem. Z gracją odskoczyła, albo po prostu poszła parę kroków dalej nie spuszczając ze mnie wzroku.
- Spoko. Nie jestem wrogiem. - uniosłem dłonie.
- To się okaże.
Spojrzałem na księżyc. Nie licząc tego że był czerwony, to była pełnia. W takie noce jestem dość/bardzo aktywny i roznosi mnie energia. Właściwie jak zawsze.
Kurde. Laska poruszała się z gracją, co wyglądało nawet nice, ale było w niej coś..
- Jesteś czarownicą ? - wypaliłem po dłuższej drodze w ciszy. Niby szliśmy na polowanie ale jakoś nie przywiązywałem wagi do tego żeby być cicho.
- Skąd takie pytanie ?
- Bo na wilkołaka mi nie wyglądasz. Zaćmiony również odpada, zbyt dobrze znam tą rasę.
- A może jednak ?
-  Na wilczki, konkretnie na futro, to ja mam uczulenie, więc odpada. - skłamałem.
- Taa.. jestem wiedźmą.
- Wampir, ale pewnie i tak już wiesz. Jesteś spostrzegawcza.
- Jak miło. Starasz się mi zaimponować ? - zaśmiała się wymuszając uśmiech.
- Niebyt. Po prostu lubię gadać. - mruknąłem idąc za nią. Spojrzałem na jej zgrabną pupę.
Poczułem lekki ból. Właśnie zamrażała mi rękę.
- No co? Jestem facetem, a tak na marginesie niezły tyłek.
Zacząłem tkać ogień w prawej ręce gdzie lód przestał już narastać i powoli topniał.
- To na co dziś polujemy ? Jedzonko - uśmiechnąłem się - czy demony - zamruczałem jakbym chciał kogoś przestraszyć. - Hehe.. - odskoczyłem wysoko napinając cięciwę łuku na którym już widniała strzała. Miałem beznamiętny wyraz twarzy. Zanim demon się zorientował palił się już żywym ogniem, właściwie jego zwłoki ponieważ strzała przebiła tchawice kiedy wbiła się w szyje. Kiedy wylądowałem na ziemi demon zamienił się w popiół, ponieważ na działanie mojego ognia nie trzeba było czekać długo. Jeszcze raz spojrzałem beznamiętnie na ogień po czym zgasł.
Odwróciłem głowę w stronę dziewczyny i uśmiechnąłem się przyjaźnie.
- To jak. Jedzenie czy demony ?


<Gen?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz